Skąd mnie znasz?

Social eksperyment - Skąd mnie znasz

Bardzo prosty social eksperyment, po raz kolejny ukazujący nam jak dużo informacji oddajemy.
Chciałbym napisać 'sprzedajemy’, ale my przecież nie mamy z tego wiele.

Obcy mechanizm

Spotyka nas na ulicy osoba która wie o nas więcej niż nam samym się wydaje. Nie jest nam znana, a płynnie mówi o naszych ostatnich przeżyciach. Wie gdzie studiowałeś i czy zwichnęłaś ostatnio rzepkę oraz co robiłaś na wieczorze panieńskim.

Jak ona to zrobiła?

Zdobycie takich informacji może być prostsze niż może się wydawać. Idziemy do znanego miejsca, zatłoczonej knajpy, wyszukujemy po tzw. #hasztag aktualnych zdjęć i postów sprzed kilku minut. O ile Polski Facebook jeszcze nie do końca pozwala przeszukiwać portal w poszukiwaniu słów kluczowych i zastosowania pewnych technik to za granicą w pewnych krajach takie narzędzia mediów społecznościowych są dostępne od ręki. Wracając, mamy już potencjalną „ofiarę” eksperymentu. Teraz wystarczy przejrzeć globalną sieć sieci zwaną Internetem. Najczęściej od razu znajdujemy kilka profili społecznościowych. Mamy Instagram (najczęściej pojawiające się zdjęcia lodów i piwa) dołączymy Facebooka, ask.fm, LinkedIn .. poniżej efekt.

Autorem filmu „Uważaj, co udostępniasz. Social media stalker” jest kanał Z dobrym słowem

Znalezienie upodobań, od ulubionej muzyki, filmów, podglądów politycznych, aż po historię choroby. O ile pierwsze to ciekawe rzeczy na pierwszą randkę, historia choroby to zatracenie prywatności. To wszystko może wiedzieć o nas totalnie przypadkowa i obca dla nas osoba.

Pytania

  • Dlaczego dopiero przy takiej konfrontacji zdajemy sobie z sprawę co robimy, a nie w momencie udostępniania wpisów?
  • Czy opublikowanie nagrania 2 letniego dziecka przez rodziców to uszanowanie jego prywatności?
  • „Czy Ciebie to dziwi?” – zadał jeden z twórców filmu.

___

Nie jestem w żaden sposób powiązany z prezentowanym kanałem YouTube.

Komentarze