Dlaczego (nie) inwestować w tanie odbitki?

wydruki na ścianę

Dziś powiemy sobie krótko o różnicy w profesjonalnych przewidziane dla biznesu odbitkach a tych konsumenckich wydrukach.
Obserwując rynek wydruków jako klienci końcowi dążymy do kilku najważniejszych cech, większość z nas potrzebuje: najszybszego wydruku i najtańszego. W ten sposób pozostajemy w dwóch miejscach: u lokalnego fotografa lub drogerii znalezionej przez wujka Google. Jest jeszcze trzecia strona, promocja tanich odbitek na Facebooku, ale o tym za chwilę. Droga poszukiwań jest bezsprzecznie odpowiednia. Dziś wszystko opieramy na wyszukiwaniu w Internecie. Od butów po samochód, a nawet przyjaźni i miłości. Dostęp do różnorodności i szerokiej oferty skłania nas do podejmowania wyboru w afekcie. Afekcie kolorowej reklamy, wysokiego procentu zniżki. To wszystko pociąga za sobą zawsze jedną decyzję bierzemy te najtańsze. Teraz powiedzmy sobie jakie naprawdę są różnice?

 

odbitki SłupskWydruki profesjonalne

Tu nie ma dużego pola do popisu. Możecie tylko i wyłącznie uzyskać je u profesjonalistów, fotografów zawodowych bądź zaawansowanych entuzjastów którzy zawiązali współpracę z laboratorium wykonującym wydruki tylko dla nich. To pewne bardzo pozytywne pośredniczenie między wykonawcami i fotografem który przekaże odbitki Tobie do ręki. Tu mamy kilka rzeczy które warto rozważyć, prócz oczywistej nieco zwiększonej ceny. To w szczególności czas – fotograf zanim wyśle zdjęcia do druku, przejrzy je i poprawi. Nazywam to procesem przygotowania do druku, chociaż też takim typowym z definicji nie jest. Także, nie mylić ze składem. Chodzi tu o usunięcie czerwonych oczu, kadrowanie, poprawienie jasności, kontrastów, wstępna ocena stylu fotografii. Na tym etapie już określamy co można wykonać: rozmiar oraz na jakim materiale czytaj papierze, płótnie, bawełnie, jedwabiu, zwał jak zwał. Kowalski pewne pojęcia może pominąć.

Oszczędność

Tak jest. Z reguły jesteśmy przyzwyczajeni do tego że płacimy fotografowi za usługę, a pozostałe rzeczy robimy sami z nadzieją na pozorną oszczędność. Tu kłania się edukacja, pokazanie różnicy dlaczego jest tak nie inaczej. W końcu drukujemy po to, aby wspomnienia przetrwały bezpiecznie lata, czy to na ścianie, w albumie, w specjalnie do tego przeznaczonym pudełku na odbitki. Wspomnienia powinny przetrwać próbę czasu, często wielopokoleniową. W takim wypadku warto rozważyć podejście profesjonalistów z kilku prostych powodów:

szeroki wachlarz produktów – już wspomniany rodzaj papieru, jego klasa, rozmiar i gramatura
sztuka i praca rąk – wykonanie wydruków na najwyższym poziomie z dbałością i kontrolą
powtarzalność – powtarzalność w wydruku jest bardzo istotna. Często dodruk tego samego ujęcia powinien być jak najbardziej zbliżony do poprzedniego. Tu kłania się kontrola jakości maszyn i praca laboranta w postaci wyszkolonego oka które zauważa różnice w detalach, tonacjach, gęstości (jasności) druku. Za tym wszystkim końcowo stoi kontrola koloru, kontrastu itd.
wsparcie klienta – doradztwo o którym wspomniałem już, ze strony fotografa przy zleceniu odbitek. Teraz rozważmy współpracę fotograf – maszyna, w zasadzie firma wykonująca produkt/laborant. Firma która nie wykonuje odbitek na rynek masowy, z automatu bez kontroli, może pozwolić sobie na współpracę indywidualną z danym fotografem. Od wsparcia technicznego po zrozumienie wymogów i oczekiwań.

 

Pudełko na zdjęcia odbitki

 

Wydruki konsumenckie

Wydruki konsumencie oferuje kilka firm i drogerii takich jak CEWE, Fotojoker, Media Markt czy Rossmann. W takich fotokioskach zawsze i szybko wykonasz wydruki. Wydruki, nie naświetlenia. Wygląda to tak: idziesz z płytą do sklepu, zaznaczasz zdjęcia klikasz kolejno przyciski i masz. Masz „coś” co wyszło z drukarki. Opłacasz i wracasz zadowolony do domu. Cena którą za to zapłaciłeś była niska i jest uzasadnionia. Po pierwsze, po tygodniu dodrukowujesz dwa zdjęcia z chrzcin i okazuje się, że kolory już nie są takie same. Zdjęcie są ciemniejsze – skąd my to znamy. Pod koniec dnia okazuje się, że maszyna przepracowała już tak dużo, że nie nadaje się do dalszego użytku.

Słyszałem opinię znajomego, który porównał zdjęcia z drogerii do własnych z taniej domowej drukarki atramentowej. Drukarkę zakupił za 229 zł, na potrzeby rodziny. Myślę, że się nie pomylił. Ma rację, to może być podobne. Ale nigdy nie będzie wyglądało tak jak produkt z profesjonalnego labu. Sprawdzając opinie popularnych drogerii szybko dochodzisz do wniosku, że przedstawiają one pewne problemy z jakością papieru i zastosowanych materiałów. To także i jakość obsługi klienta – ktoś kto sprzedaje krem do rąk i szminki, sprzedaje też twoje wspomnienia w postaci odbitek. Proponuję dokupić tabletki na ból głowy – gdyby coś jednak z odbitkami było nie tak 🙂

Główne wady wydruków z kiosku:

– cieńszy i oszczędny papier względem selekcjonowanego używanego do profesjonalnego wydruku
– materiał nie posiada pięknej struktury i miłego w odbiorze dotyku, odbitki się gną w ręku pod własnym ciężarem
– wydruki szybko blakną na ścianie
– wątpliwa jakość ogólna, sklejają się podczas oglądania
– wydruki z automatu, bez korekcji koloru i znajomości maszyny danego dnia

Aby dowiedzieć się więcej o sposobach i możliwościach wykonania odbitek w Słupsku, wysyłkowo w Polsce: odbitki fotografii.

Komentarze